Przejdź do głównej treści
Uwaga! Darmowa wysyłka od 1230zł, a minimalne zamówienie to 499zł. Tak, wiemy. Jesteśmy inni niż wszyscy. Ale inni na "+" dla Ciebie.

Nie znalazłeś tego, czego szukasz? Napisz e-mail, a przygotujemy specjalną ofertę. Współpracujemy z największymi hurtowniami. Ogarniemy dla ciebie nie tylko wszystko, ale i w przyzwoitej cenie.

Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

#1 Sprawdziliśmy realne zasięgi systemu bezprzewodowego ABAX2 na module ACU-220

2 kilometry brzmią dumnie, ale…

Jeśli kiedykolwiek instalowałeś system bezprzewodowy ABAX 2, to z dużym prawdopodobieństwem kojarzysz prezentację marketingową producenta. Satel deklaruje zasięg do 2 km w otwartej przestrzeni, porównując go do:

  • prawie dwóch długości najdłuższego basenu świata,

  • 2,5 wysokości Burj Khalifa,

  • 19 boisk piłkarskich,

  • 4 długości największego statku w historii,

  • 13 składów pociągu Maglev.

Wszystko się zgadza – liczby są prawdziwe.
Pytanie jednak brzmi: jak ten zasięg wygląda w rzeczywistości instalatorskiej?

To pytanie wracało do mnie za każdym razem, gdy montowałem ABAX-a 2. Na papierze – miazga. W praktyce – bywało różnie. Dlatego postanowiłem w końcu poświęcić czas i sprawdzić to bez teorii, bez domysłów, bez marketingu.

Tak powstała seria czterech testów zasięgu systemów bezprzewodowych Satela.
Ten wpis to część pierwsza – test w terenie otwartym, wykonany na kontrolerze ACU-220.

 

  • dodano: 04-11-2025
  • w kategorii Testy
#1 Sprawdziliśmy realne zasięgi systemu bezprzewodowego ABAX2 na module ACU-220

ABAX 2 w praktyce – realny zasięg kontra deklaracje producenta

Część 1: Test w terenie otwartym z kontrolerem ACU-220

 

Dlaczego ACU-220?

Do testów wybrałem ACU-220 nieprzypadkowo. Z dostępnych kontrolerów ABAX 2 to właśnie on, według producenta, oferuje największe możliwości zasięgowe.

Test był też najbardziej czasochłonny, ponieważ:

  • kontroler pracuje w dwóch polaryzacjach anten,

  • aby wynik był miarodajny, każdy test trzeba było wykonać podwójnie.

Przygotowanie zajęło sporo czasu:

  • wyznaczony został odcinek 2 km w terenie otwartym,

  • znaczniki ustawiono co 100 metrów,

  • testy trwały łącznie 4 dni.

Planowałem jeszcze dokładniejsze pomiary, ale – jak się szybko okazało – w praktyce nie było to możliwe.


Warunki testu – „czysty eter”

Testy przeprowadziliśmy w terenie całkowicie otwartym, pomiędzy wioskami – bez zabudowy, bez infrastruktury przemysłowej, bez widocznych źródeł zakłóceń radiowych.

Na starcie sprawdziłem eter – poza nami nie było tam praktycznie nic.
To miały być warunki idealne. I takie właśnie były.

Urządzenia pracowały na tych samych bateriach, które miały około roku – celowo.
Chciałem maksymalnie zbliżyć się do realnych warunków eksploatacji, a nie laboratoryjnych.


Jakie urządzenia brały udział w teście?

Do testów losowo wybraliśmy:

  • pilot APT-200 (starsza generacja),

  • pilot APT-210 (nowa wersja),

  • czujkę dualną APM-D250,

  • czujkę kurtynową AOC-D260,

  • czujkę uniwersalną AXD-200,

  • czujkę zewnętrzną zmierzchu i temperatury ADD-200.

Testy wykonywane były:

  • w trybie testowym,

  • normalnym,

  • ECO,

  • sabotażu,

  • rzeczywistego naruszenia.

Wpływało to na szybkość reakcji, ale nie na sam zasięg.


Metodologia – odejście i powrót

Każde urządzenie było testowane:

  • podczas oddalania się od kontrolera,

  • oraz przy powrocie w jego stronę.

Zmiana kierunku testu pozwalała ocenić wpływ:

  • polaryzacji anten,

  • chwilowych fluktuacji sygnału.

Już na tym etapie zaczęły się pierwsze zaskoczenia.
Na tej samej odległości potrafiły pojawiać się:

  • skrajnie różne wskazania zasięgu,

  • od „ledwo zipie” do niemal 100%.

I nie był to jednostkowy przypadek.


Największe zaskoczenia

Piloty APT – teoria kontra praktyka

Tu miałem największy dysonans:

  • APT-200 – deklarowany zasięg do 1200 m,

  • APT-210 – deklarowany zasięg do 600 m.

W terenie:

  • APT-210 tracił łączność już w okolicach 400 m,

  • APT-200 działał stabilnie do około 700–800 m.

Różnica była wyraźna i powtarzalna.

Dodatkowo:

  • pilot APT-210 od roku nie zgłosił niskiego poziomu baterii,

  • w rzeczywistości napięcie spadło do 0,6 V.

Bez komentarza.


Czujki – totalna loteria

  • AOC-D260 (kurtyna zewnętrzna) – zasięg porównywalny z AXD-200, co było dla mnie zaskoczeniem.

  • DD-200 – spektakularne spadki, po których następowały… niemal 100% wskazania.

  • ADD-200 – niestabilne, zmienne wyniki.

Wszystko razem tworzyło jeden wielki galimatias.


Wnioski z testu w terenie otwartym

Powiem wprost:
ten test uważam za klapę poznawczą, jeśli ktoś liczy na jednoznaczne określenie maksymalnego zasięgu.

Dlaczego?

  • były miejsca bez zasięgu, po których 100 metrów dalej pojawiało się 100%,

  • chwilowy odczyt nie oznacza stabilnej pracy,

  • teoretycznie „jakąś transmisję” da się złapać nawet bardzo daleko.

Ale czy to oznacza realny zasięg 2 km?

Moja odpowiedź brzmi: nie.

Moja praktyczna rekomendacja:

  • nie montowałbym żadnej czujki dalej niż 400 m w terenie otwartym,

  • AOCD-2 nigdy poniżej 40% zasięgu,

  • pilot APT-210 – tylko w bezpiecznych, krótkich dystansach.


Dlaczego w budynkach było lepiej?

Co ciekawe, kolejne testy (blok, dom jednorodzinny) wypadły:

  • stabilniej,

  • powtarzalnie,

  • przewidywalnie.

W terenie otwartym spodziewałem się ideału – a było dokładnie odwrotnie.

Dlatego:

  • nie traktuj tych wyników jako wyznacznika,

  • przed każdą instalacją zrób test ABAX 2 Soft,

  • sprawdź aktywność radiową w danym miejscu.

Są lokalizacje, gdzie kilka metrów będzie problemem – i nie ma to nic wspólnego z producentem.


Podsumowanie – mity kontra rzeczywistość

Dzisiejsze systemy bezprzewodowe są nieporównywalnie lepsze niż kiedyś.
Ale jedno się nie zmieniło:

Parametry na papierze nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością.

Celem tej serii nie jest krytyka, tylko obiektywne spojrzenie instalatora z terenu.

To dopiero część pierwsza.
Kolejne testy pokażą zupełnie inne scenariusze.

Autor: Pasjonat zabezpieczeń